W agencji pojawił się nowy pracowanik w dziale kreacji. Nieco onieśmielony, chciał dowiedzieć się, gdzie jego koledzy chadzają na tzw. "lunche". "Przepraszam, a gdzie jecie" - spytał. Z nad jednego z komputerów padał odpowiedź "a wpier....aj gdzie stoisz"
Spożywaliśmy alkohol przy biurku, poza godzianami pracy oczywiście. Komuś się ulało na klawiaturę i po wszystkim. Sprzęt trafił do serwisu. Wszczęto dochodzenie. Informatyk twierdził (i słusznie), że klawiatura została czymś zalana. Wyperałem się jak mogłem. Kolega stojący obok powiedział spanikowany - Ja wtedy nie piłem!
W agencji pojawił się nowy pracowanik w dziale kreacji. Nieco onieśmielony, chciał dowiedzieć się, gdzie jego koledzy chadzają na tzw. "lunche". "Przepraszam, a gdzie jecie" - spytał. Z nad jednego z komputerów padał odpowiedź "a wpier....aj gdzie stoisz"
OdpowiedzUsuńSpożywaliśmy alkohol przy biurku, poza godzianami pracy oczywiście. Komuś się ulało na klawiaturę i po wszystkim. Sprzęt trafił do serwisu. Wszczęto dochodzenie. Informatyk twierdził (i słusznie), że klawiatura została czymś zalana. Wyperałem się jak mogłem. Kolega stojący obok powiedział spanikowany - Ja wtedy nie piłem!
OdpowiedzUsuń