"Dobrze sie to czyta, wszystkie benefity są,brakuje mi jedynie świetlików, które przykuwają uwagę i przeprowadzają konsumenta przez ten gąszcz, uporajmy sie z tym szybko, bo długi weekend nadchodzi, a ja biorę 3 dni urlopu i nie ma mnie 2 tygodnie...Mazury, Mazury"
"Półfinalizacja" - piękne słowo.
OdpowiedzUsuńNa miarę "Lonely Rangers" (skoro lonely to nie może być liczby mnogiej).
Albo "drugiej świeżości", jak pisał Bułhakow: "Druga świeżość to nonsens! Świeżość bywa tylko jedna – pierwsza i tym samym ostatnia. A skoro jesiotr jest drugiej świeżości, to oznacza to po prostu, że jest zepsuty."
Hmm, należałoby uważać, bo przy tej półfinalizacji może zostać podrzucone śmierdzące jajo - na miarę ww jesiotra. ;)
Półfinalizacja - wspaniałe określenie, pozwolę sobie zacząć używać, uspokajając moich Klientów;)
OdpowiedzUsuńBardzo proszę
OdpowiedzUsuń