sobota, 28 stycznia 2012

Wyrzuty

"Tekst pod gwiazdką jest trochę za mały, powiększcie go o 2 punkty, żeby dało się to przeczytać, szarpią mnie wyrzuty sumienia"

czwartek, 26 stycznia 2012

Bez tytułu

Jeśli ktoś miałby ochotę, to mam do pożyczenia klika tytułów:
"Jak być asertywnym w 5 minut”,
„Wyznania człowieka zza biurka”,
„Alicja w krainie korporacji”,
„1000 sposobów na popełnienie samobójstwa w pracy”,
„Sztuka pisania morderczo skutecznego CV”,
„Strategia purpurowego krawata”,
„Alchemia marketingu i sprzedaży”,
„Zasady kija i marchewki”,
„Sztuka głaskania klientów”,
„Jak rekiny biznesu idą na dno”,
„Jak napisać uduchowiony raport roczny?”,
„Sztuka rozpoczynania”,
„Marketing życia codziennego”,
„Zbrodnia i kara. Profesjonalna ocena pracownika”,
„Wiarygodny i odpowiedzialny dialog z otoczeniem”,
„Marketing Woody Alena”,
„Zen i obsługa tableta”,
„Wypalenie, frustracja i czerwony kapturek”,
„Zasada lewej ręki”,
„Samotność w księgowości”,
„Jak zrobić karierę. Poradnik dla biednych”,
„Heretycy i złodzieje praw autorskich”,
„Sługa Boży i etyka pracy”,
„Coaching duszy i nie tylko”

Może ktoś ma podobne tytuły i chce się wymienić?

wtorek, 24 stycznia 2012

Taksówkarz

Jechałem taksówką ze strasznym gburem. Rozmowa się nie kleiła. W pewnym momencie, gdy stanął na czerwonym świetle, wpadł w niebywałe podniecenie.
- A to łajza, a to łajza – krzyczał i machał łapskami.
Kompletnie nie wiedziałem o co mu chodzi.
- Widzisz reklamę człowieku…widzisz….tu na wprost….to zrobił mój znajomy ….łajza taka.
- Widzę - odpowiedziałem kompletnie oszołomiony.
Po drugiej stronie skrzyżowania stał ogromny bilboard z reklamą pewnego hipermarketu.
Taksówkarz doprowadził się do spazmów.
- To łajza……na tej reklamie dorobił się nowej bryki….łachudra jedna.
Od czasu tego zdarzenia upłynęło już sporo czasu. Do dzisiaj nie wiem, kim był znajomy taksówkarza. Drukarzem? Rozklejaczem? Gospodarzem posesji? A może właścicielem firmy outdoorowej? Nie mam pojęcia.
Wiem na pewno, że nie był autorem tego bilboardu, bo to ja w bólach go wymyśliłem. Wiem też od taksówkarza, że to jego znajomy na tym zarobił.

Szczyt wszystkiego