"Dobrze sie to czyta, wszystkie benefity są,brakuje mi jedynie świetlików, które przykuwają uwagę i przeprowadzają konsumenta przez ten gąszcz, uporajmy sie z tym szybko, bo długi weekend nadchodzi, a ja biorę 3 dni urlopu i nie ma mnie 2 tygodnie...Mazury, Mazury"
Czy to pisał Australijczyk? Bo żywo mi to przypomina technikę przy grze w cricket: gracz najpierw poleruje piłeczkę o spodnie w okolicy pachwiny (nie pytaj dlaczego akurat tam, bo nie wiem) a potem podkręca przy rzucaniu.
OdpowiedzUsuń@Darling: riposta godna miszcza świata. Lepsza od cytatu :D.
OdpowiedzUsuńDarling jest ozdobą tego bloga
OdpowiedzUsuń