poniedziałek, 5 marca 2012

Europejczyk

Powracający problem koloru skóry ludzi na zdjęciach to temat do szerokiej dyskusji. Ja go tylko dotknę. Pewna pani chce być bardzo europejska, dlatego pozwala sobie na taki oto komentarz do zdjęcia:
"Ludzie u nas nie przywykli jeszcze do innej karnacji, poszukajcie zdjęcia z bardziej europejczykami".
Z kolei pewien pan, zapewne pod wpływem artykułu, który ukazał się jakiś czas temu w amerykańskiej prasie pod tytułem "Parytety w reklamie", ocenił polski rynek jako bardzo niedojrzały i poprosił o rzecz następującą:
"Nie będę owijał w bawełnę i bawił się w jakieś parytety, konsument w Polsce nie dorósł do tego i w gronie naszych konsumentów czarnoskórzy stanowią ułamek, więc proszę murzyna usunąć".
Fragment mejla zostawiam bez komentarza, natomiast spieszę wyjaśnić, o co chodzi z parytetami. Artykuł poświęcony był parytetom, czyli ilości białych, czarnych, żółtych w reklamie. W Ameryce na dziesięciu występujących w reklamie powinno być dwóch czarnych, dwóch hindusów, dwóch chińczyków i czterech białych. Nie mam pojęcia jak przedstawia się ten przelicznik w Polsce. Może ktoś wie?
Może już damy sobie spokój z wybielaniem i z europeizowaniem mniej europejczyków, bo to jakieś niesmaczne.

5 komentarzy:

  1. Codziennie wycina się spore ilości mniej europejczyków:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Do takich aktów dochodzi w całej Polsce

    OdpowiedzUsuń
  3. A kiedyś jak mieliśmy przyciąć afro jednemu na zdjęciu dla koncernu alkoholowego, to wyszedł Cygan. Musieliśmy go tylko trochę wybielić i zaakceptowali.

    OdpowiedzUsuń
  4. Cygan do wódki pasuje, przynajmniej w stereotypie:)

    OdpowiedzUsuń

Szczyt wszystkiego