piątek, 11 maja 2012

Kurier

"Bardzo prosimy o nie przysyłanie do nas kuriera w czapce konkurencji. To żart i kpina. " (Kurier przyznał, że był u naszego klienta (znanego browaru) w czapce, którą wygrał w promocji innego browaru, oczywiście konkurencyjnego)

6 komentarzy:

  1. Jak się cieszę że istnieje ktoś kto potrafi się śmiać z takich rzeczy, może świat jeszcze do końca nie ocipiał ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Haha, świetne ;) Nie ma to jak przewrażliwienie na swoim punkcie.

    OdpowiedzUsuń
  3. Co za kompletny brak profesjonalizmu ze strony firmy kurierskiej. Niebywałe. Zażądałabym rekompensaty i śledztwa przemysłowego pod kątem nieuczciwej konkurencji.

    OdpowiedzUsuń
  4. Hehe, kiedyś pojechałam do spółki w innym kraju na kilka miesięcy (ta sama grupa, nazwa - lekko inna). Garniak "z szafy" okazał się mieć wpinkę mojej rodzimej firmy, czego nie zarejestrowalam.
    Wiceprezes podczas spotkania podszedł do swojego biurka, z szuflady wyciągnął dla mnie pina, i podając powiedział "proszę, to dla Ciebie. A jakbyś spotkała gdzieś Nuna (szef marketingu), to powiedz mu, że "byłem pierwszy", ale nie lubię odwalać za niego roboty" :)

    Rozumiem, że kurier nie wyszedł w czapce Klienta?

    OdpowiedzUsuń
  5. bardzo ładna historia, poproszę o więcej takich :)

    OdpowiedzUsuń

Szczyt wszystkiego