"Dobrze sie to czyta, wszystkie benefity są,brakuje mi jedynie świetlików, które przykuwają uwagę i przeprowadzają konsumenta przez ten gąszcz, uporajmy sie z tym szybko, bo długi weekend nadchodzi, a ja biorę 3 dni urlopu i nie ma mnie 2 tygodnie...Mazury, Mazury"
Przeczytałam dzis Twój blog od deski do deski. Padłam ze śmiechu. Trochę to taki śmiech przez łzy, bo sama kilkanaście lat w agencji przepracowałam. Czy wszyscy klienci świata są tacy sami?
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie, Ela
Cieszę, że tu zajrzałaś, będziemy mogli razem się pośmiać i popłakać :)
OdpowiedzUsuńpiękne!!!!
OdpowiedzUsuńto w ramach działań oszczędnościowych? mniejsza rozdziałka, mniejsze koszty?
OdpowiedzUsuń