"Dobrze sie to czyta, wszystkie benefity są,brakuje mi jedynie świetlików, które przykuwają uwagę i przeprowadzają konsumenta przez ten gąszcz, uporajmy sie z tym szybko, bo długi weekend nadchodzi, a ja biorę 3 dni urlopu i nie ma mnie 2 tygodnie...Mazury, Mazury"
Zawsze myślałam, że z definicji niebo (jak i piekło) jest finalne. Ale jakby grafika szybko nawrócić na hinduizm, to popracuje nad projektem z radością - dla lepszego kolejnego wcielenia w reinkarnacji. Trza by skonsultować mniejszość hinduską w Polsce - ale odradzam wizytę w India Shops, bo tam nawet ciuchów ostatnio fajnych nie mieli, więc co dopiero wiara... ;)
OdpowiedzUsuń